Siergiej Nieczytajło
napisz komentarz
Napisz komentarz
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane
Nazwa
Komentarz
Cytat dnia
"Powstań, wietrze z północy, i zerwij się, wietrze z południa, przewiej mój ogród, niech się rozpłynie jego woń balsamiczna.\" Drogi Czytelniku, czyś wniknął już w sens tej modlitwy? Główna treść jej zawiera się w fakcie, że cudne aromaty mogą być skryte w roślinach, podobnie jak dary łaski Bożej mogą znajdować się w chrześcijaninie i nie być używane, a nawet pozostać niedorozwinięte w sercu wierzącego. Wiele jest na świecie różnych roślin religijnej natury, lecz otoczenie ich nie oddycha aromatami Bożej miłości i Jego dzieł. Te same wiatry wieją na osty i na pachnące rośliny, lecz tylko jedne z nich wydają wspaniałą woń. Pochodnie goreją najmocniej, kiedy wiatr rozdmuchuje jej płomień, podobnie i jałowiec najpiękniej pachnie, gdy go wrzucimy w ogień. Również i najlepsze cechy chrześcijanina często objawiają się pod naporem północnego wiatru cierpień i niepowodzeń. Skruszone serce częściej niż inne wydaje woń miłą Bogu. Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony. (Ps 51,19)" Pnp. 4,16



