powrót

Jonathan PAUL

Co Bóg ci obiecał, na pewno też da,
Co rzekł, nie ulegnie już zmianie;
Choć rzeczą tak trudną to często się zda,
Bóg wierny Swym słowom zostanie! (Ś.P. 371)

Autorem wyżej zacytowanej pieśni jest Jonathan Paul. Urodził się on w niewielkim miasteczku Gartz na Pomorzu, jako jeden z 8-ga dzieci. Jego ojciec był nauczycielem, a później kaznodzieją w kościele ewangelickim. Jonathan zdecydował pójść śladami ojca i również zostać kaznodzieją. Po szkole podstawowej uczył się w gimnazjum w Szczecinie, a następnie poszedł na studia teologiczne. Jako młody chłopiec, a później młodzieniec, był przez swojego wierzącego ojca zachęcany do kroczenia drogą wiary. W celu znalezienia prawdy rozpoczął studia teologiczne, jednak musiało upłynąć jeszcze sporo czasu, zanim doszedł do pewności zbawienia.

Po ukończeniu studiów Paul został powołany na pomocnika kaznodziei i pewnego razu zaczął rozważać słowa: "Byliście bowiem zbłąkani jak owce, lecz teraz nawróciliście się do pasterza i stróża dusz waszych" ( I P. 2,25). Werset ten pozostał dla niego hasłem przewodnim dalszej pracy kaznodziejskiej.

Paul przyjął również pracę pedagoga w szkole miejskiej. Jednakże większość czasu poświęcał służbie kaznodziejskiej i przy nierozwiniętej wówczas komunikacji podupadł na zdrowiu - był wyczerpany fizycznie i nerwowo. Zaczął się leczyć, ale do zupełnego zdrowia powrócił dopiero wtedy, gdy wiarą uchwycił się obietnic Bożych i zaufał, że Pan Jezus jest nie tylko zbawicielem duszy, ale również lekarzem ciała.

Kolejnym miejscem jego pracy był ewangelicki zbór w Ravenstein (Pomorze), gdzie Duch Święty przekształcał go w żywego świadka poświęconego w pełni Bogu. Był często zapraszany do usługi ewangelizacyjnej. Na przełomie XIX i XX wieku przeniósł się do Berlina, a stamtąd wyruszał w celach ewangelizacyjnych na teren całych Niemiec w ramach działalności Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

W roku 1907 spotkał się z T. B. Barratem, a ponieważ dowiedział się wiele o ożywionym ruchu religijnym, zapragnął osobiście znaleźć coś, co mogłoby być uznane za dzieło Ducha Bożego. To, co zobaczył, przekonało go. Wkrótce po powrocie do Niemiec przeżył napełnienie Duchem Świętym. To przeżycie jeszcze bardziej usprawniło jego służbę na niwie Pańskiej. W tym czasie miał widzenie, które opisał wierszem: "Ujrzałem z dala Twój tron, o Panie. Chętnie bym już tam me serce wysłał. Chętnie moje młode życie Stwórco duchów, Tobie, oddał."

Zaczął wydawać czasopismo "Die Heiligung" (Poświęcenie), później "Heilszeugnisse" (świadectwa o Zbawieniu). Z jego wnętrza popłynęły różne pieśni, które umieszczał na tytułowej stronicy (z nutami 4-głosowymi). Śpiewnik Pielgrzyma przechwycił wiele z nich, jak ta na wstępie zacytowana oraz:

O, wstań, rodzinny opuść kraj (Ś.P. 162)
Oddałem Panu serce me, Bo On mą zbawił duszę (Ś.P. 277)
Twa postać jasna staje (Ś.P. 287)
Pokój w Jezusie, jak morskich fal toń! (Ś.P. 313)
Jak słodko imię Jezus brzmi (Ś.P. 337)
O, czy widzisz świat znękany? (Ś.P. 493)
Powiedźcie, jak mam smutny być (Ś.P. 530)
Twe czoło smutki mroczą (Ś.P. 535)

Pan błogosławił pracę ewangelizacyjną Paula sprawiając w wielu miejscach przebudzenie. Wynikiem tej pracy było powstanie w ramach Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego ruchu o nazwie "Społeczność Chrześcijańska". W tym czasie fala przebudzeniowa ogarnęła Śląsk Cieszyński, który był wówczas pod zaborem austriackim. Ruch przebudzeniowy i tu działał w ramach Kościoła Ewangelicko- Augsburskiego. Paul już przed I wojną światową odwiedzał Śląsk Cieszyński i jego usługa Słowem Bożym oraz bogate doświadczenia przyczyniły się do rozwoju pracy duchowej i wzrostu liczebnego małych zborów na tym terenie, ale już poza ramami Kościoła Ewangelickiego.

Był również znany na terenach byłych Prus Wschodnich, Pomorza, Grudziądza i Bydgoszczy. Należy go zaliczyć do głównych założycieli ruchu zielonoświątkowego na terenie Niemiec.