powrót

Jan Stiepanowicz PROCHANOW

Czyż tron twój, Panie uwielbiony,
W niebie nie jest dość wspaniały,
Że w głębi duszy mej skruszonej
Zasiąść chcesz na tronie chwały? (Ś.P. 93)

W okresie banicji wierzących, kiedy to posyłano ich do więzień i na zesłanie, w sercu młodego Prochanowa, który odwiedzał cierpiących, budziło się ogromne zniechęcenie. Człowiek ten zajął się nieco później czytaniem książek filozoficznych i był częstym gościem społeczności filozofów. Wkrótce stał się pesymistą i czuł się zupełnie zniechęcony do życia. Już w młodym wieku stało się ono dla niego ciężarem. W jego pokoju wisiał karabin myśliwski należący do jego ojca, na który często patrzył z myślą o samobójstwie, sądził bowiem, że w ten sposób rozwiąże swój problem. Kiedy pewnego dnia wracał do domu ze spotkania towarzyskiego, właśnie nosił się z zamiarem zrobienia użytku z wiszącej broni, ale zauważył, że karabin zniknął. Ojciec pod wpływem intuicji przeniósł go do innego pomieszczenia, a na stole zostawił kartkę z napisem: "Czy kochasz Jezusa Chrystusa?" Te słowa przeraziły Prochanowa i sięgnął po Nowy Testament, ażeby w nim znaleźć rozwiązanie. Znalazł je, kiedy Duch Święty oświecił czytane Słowo, a nieznany, miły głos mówił: "To jest odpowiedź na twoje kwestie życiowe i zastrzeżenia".

Wyżej wymieniona pieśń wydobyła się z piersi ewangelisty, publicysty, wydawcy i przywódcy Jana Stiepanowicza Prochanowa, który był synem ludzi wierzących, tzw. "mołokanów". Licznie powstające zbory na ziemiach Rosji, a zwłaszcza Petersburga, nie posiadały śpiewników, toteż Prochanow wydał je w 1902 r. jako pierwszy pod nazwą "Gusli", później zaś wydawał jeszcze wiele innych pieśni (1037 utworów własnego autorstwa, a 413 tłumaczonych z innych języków). Następnie wydał zbiór wierszy pt. "Struny serca", jak też rozpoczął edycję czasopism "Chrześcijanin" i "Gwiazda poranna" oraz spisanych doktryn Ewangelicznych Chrześcijan: "O wkładaniu rąk", "O ordynacji", "O ślubie i rozwodzie", "O służbie niewiast w kościele". Staraniem Prochanowa wydano kilka nakładów Biblii. Nastawał okres prześladowań ze strony prawosławia, za pośrednictwem władz carskich. Wierzący byli aresztowani, lub też zsyłani na Syberię lub Zakaukazie. Wielu przodujących chrześcijan musiało opuścić carską Rosję, m.in. dr F. Beadecker, W. A. Paszkow, M. M. Korff.

Iwan (Jan) Prochanow we wczesnej młodości zaczął zastanawiać się nad sensem życia, lecz równolegle do tego przeżywał kryzys duchowy, który szczęśliwie zakończył się w młodzieńczym wieku odrodzeniem i chrztem. W czasie wyższych studiów na kierunku technologicznym wolny czas wykorzystywał na działalność ewangelizacyjną. Po zakończeniu studiów dwa lata spędził na Zachodzie w różnych zakładach naukowych, gdzie studiował teologię. Po powrocie do kraju rozpoczął ożywioną działalność religijną, na której spoczęło szczególne Boże błogosławieństwo. Całe życie Prochanowa oddane było pracy, zarówno zawodowej, w przemyśle (był inżynierem i przez pewien czas wykładał na Politechnice w Rydze), jak również tej poświęconej Bożemu Królestwu. Był przywódcą religijnym, pisarzem, publicystą, wydawcą, wykładowcą teologii, kaznodzieją, reformatorem i poetą przebudzenia ewangelicznego. Zmarł w 1935 roku w Berlinie. Wiele wysiłku wkładał w zjednoczenie ruchów przebudzeniowych na Ukrainie i w Rosji (w Moskwie i Petersburgu).

Prochanow nosił się z zamiarem wydania drukiem śpiewnika "Gusli" (Harfa) zawierającego hymny, które były przeważnie jego własnym dziełem. Było to na początku XX stulecia, kiedy panował surowy zakaz drukowania takich wydawnictw i groziły za to kary więzienia, a nawet zesłania. Przyjaciele odradzali mu wydruk tego śpiewnika: "- Nie próbuj, bo to niemożliwe". Po ludzku była to sprawa niewykonalna z uwagi na ostrą cenzurę kościoła prawosławnego, lecz kierowany wewnętrznym impulsem zwrócił się do dyrektora Drukarni Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z manuskryptem i z prośbą o wycenę wydania drukiem 20 tys. egzemplarzy tego śpiewnika. Drukarnia jako instytucja państwowa pracowała na własny rachunek, przyjęła więc zamówienie, mimo że nie posiadał on aprobaty cenzora. Śpiewnik został wydrukowany w ciągu trzech miesięcy i całe wydanie zostało błyskawicznie rozprowadzone po zborach w Rosji. Budziło to zdumienie, ale też i radość z tego, że wierzący mogli śpiewać:

Zobacz, jak Pan go miłował, Nad nim Swą objawił moc,
Kiedy z grobu Go zawołał I rozjaśnił śmierci noc...
Zobacz, jak Pan tych miłował, Co przybili na krzyż Go;
Jak On winy im darował Za przestępstwo straszne to...
Zobacz, jak Pan świat miłował, Ten grzeszników istny rój;
Za ich grzechy ofiarował On najczystszy żywot Swój...
Zobacz, jak Pan cię miłuje, A jak mało ty Go znasz!
On cię kocha i żałuje, Że w swych grzechach zginąć masz. (Ś. P. 99)

Albo:

W drodze już jesteśmy Do niebieskich stron.
Poprzez ciemność burzy Lśni nam Ojca tron.
Tam w tym kraju światła Nie ma cierpień łez;
Wszelkiej nieprawości Położony kres!
Jezus na nas czeka, Z pereł brama lśni,
Tam nikt nie narzeka, Pieśń aniołów brzmi... (Ś. P. 843)

Chciałbym się wzbić lotem orła hen, wzwyż
Ku Panu, ujrzeć tam Chrystusa Krzyż... (Ś. P. 822)

Kościół prawosławny dosyć późno zorientował się w działaniu Prochanowa, ale zareagował ostro, starając się zarekwirować wydany śpiewnik, natomiast jego autorowi groziło więzienie. Jednak firma amerykańska, budująca sieć tramwajową w Petersburgu, w której był on zatrudniony, wysłała go służbowo do Ameryki wraz z innymi inżynierami i w ten sposób Prochanow uniknął aresztowania. Jego małżonka wyjechała w tym czasie do swoich rodziców - do Tyflisu.

Ze względu na niepokoje społeczne wobec władz carskich, a także wobec przegranej wojny z Japonią w 1905 r., nastały przemiany polityczne i administracyjne. W roku tym wydane zostały dekrety o częściowej wolności wyznaniowej, a później - dzięki powołaniu parlamentu (Dumy) - dekret o całkowitej religijnej wolności.

Prochanow stał się wkrótce redaktorem pierwszego chrześcijańskiego czasopisma "Chrześcijanin" i po raz drugi wydał śpiewnik "Gusli" z nutami.

Człowiek ten kierowany był wewnętrznym pragnieniem, aby docierać do serc swych rodaków, co wyraża jego pieśń:

Był strudzony i zbolały hetman wojska Naaman (...)
Bracia, siostry! Jakże wiele dusz ginących wokół nas!
Gardzą Bogiem, grzeszą śmiele, pełno trądu, grzechu, zmaz.
Śpieszcie do nich z wieścią błogą, że swe trądy wszystkie zmyć
w cudownej krwi Jezusa mogą, aby nowym życiem żyć.

Ze wspomnianego śpiewnika w "Pielgrzymie" znajdują się też:

Czyż tron Twój, Panie uwielbiony (Ś.P. 93)
Zobacz, jak Pan go miłował (Ś.P. 99)
Był strudzony i zbolały (Ś.P. 472)
Poznałem mieszkanie pokoju (Ś.P. 582)
O, pójdź na Golgotę (Ś.P. 712)
Z niedoli wielkiej (Ś.P. 770)
Miłości czystej wzorze (Ś.P. 783)
My za wiarę Chrystusową (Ś.P. 797)
To nie chmury, bracia, zawisnęły (Ś.P. 800)
Chciałbym się wzbić lotem (Ś.P. 822)
Daj Boże swym dziatkom (Ś.P. 852)
Zbawiciel w Kanie Galilejskiej (Ś.P. 854)