powrót

Boża miłość

Gdy Jezus czynił dobro, nie oczekiwał niczego w zamian. W Ewangelii Mateusza 5:45, użył przykładu słońca, które świeci na złych i dobrych. Nie oczekuje ono nic w zamian, podobnie jak deszcz, który pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Nie oczekuje nawet wdzięczności. Nikt nie patrzy na słońce, dziękując, że wstało, świeci i daje nam światło. To nie przeszkadza słońcu; dalej wykonuje swoje zadanie. A Jezus mówi: „Tacy i wy bądźcie, jak wasz niebiański Ojciec, który daje światło na dobrych i złych ludzi, nie oczekując wdzięczności”. Nikt nie zwraca się do Boga z dziękczynieniem za światło słoneczne, jednak On wciąż je zsyła. Podobnie i Jezus nie oczekiwał niczego w zamian.

W naturze Boga jest to, że wciąż i wciąż daje; tak jak naturą słońca jest to, że wciąż i wciąż świeci. Jezus ukazał nam naturę Boga i wszędzie gdzie był, czynił dobro, służył, pomagał i błogosławił. Nie miało dla Niego znaczenia, czy inni Go doceniają i dziękują Mu. Niełatwo ukazywać ten typ miłości. Ludzie lubują się w samolubstwie i kochają tych, którzy i ich kochają. W taki sposób można odróżnić ludzką i Bożą miłość, a jest między nimi wielka różnica. Boża miłość, w przeciwieństwie do ludzkiej, nie jest zależna od wzajemności.

Na podstawie: Zac Poonen - Nauka chrześcijańska - Lekcja 42 - Łagodność i dobroć Jezusa (http://oblubienica.eu/czytelnia/artykuly/zac-poonen/nauka-chrzescijanska/lekcja-42-lagodnosc-i-dobroc-jezusa)