powrót

2013-02-20 Król, czy niewolnik

"Paweł niewolnik [doulos] Jezusa Pomazańca powołany wysłannik, który jest oddzielony do dobrej nowiny Boga". (EPI) Rzym 1:1

"Niewolnicy [douloi] bądźcie posłuszni (tym) panom według ciała z bojaźnią i drżeniem, w prostocie serca waszego, jak Pomazańcowi, nie w służbie na pokaz [oftalmodouleian], jak przypochlebiający się ludziom, ale jak niewolnicy [douloi] Pomazańca czyniący wolę Bożą z duszy z dobrej woli służący [douleuontes], jak Panu a nie ludziom, wiedzący, że co jeśli coś każdy uczyniłby dobrego to otrzyma od Pana, czy to niewolnik [doulos], czy wolny " (EPI) Efezjan 6:5-7

Wielu z nas postrzega nasze życie dla Boga, jako formę partnerstwa z Bogiem. Jest to obraz bardzo nieprawdziwy. Tak, Biblia nazywa nas dziećmi Bożymi. Tak, Biblia nazywa nas królami i kapłanami, ale przede wszystkim jesteśmy niewolnikami Boga i Jego sługami.

Paweł swoją zależność wobec Jezusa wielokrotnie określa greckim słowem δουλος (doulos), które oznacza bycie czyimś niewolnikiem, sługą. Życie takiego niewolnika zależy od jego pana, to pan decyduje, jaką pracę ma wykonywać, jakie obowiązki ma spełniać i jaki styl życia ma wieść. Niewolnik (sługa) jest całkowicie zależne od pana. Niewolnik (sługa), który jest wyniesiony znacznie ponad swój status życiowy wie, że wszystko, co ma zależy od jego pana. Jego pan decyduje, czy będzie wywyższony, czy poniżony.

Nasz Pan przyoblekł nas w honory, na które nie zasługujemy. Czy odwdzięczamy się Mu za to? Jak spełniamy swoją służbę? Czy czynimy naszą, czy Jego wolę?
Badajmy swoje serca, czy jest to służba na pokaz, która ma się przypodobać ludziom (a nie Bogu), czy czynimy wolę Bożą z duszy (słowo dusza oznacza życie, całe nasze zaangażowanie i myśli), czy może z narzekaniem?

Nie każdy z nas ma nad sobą pana tutaj na ziemi, ale każdy ma Pana w niebiosach. A za Pawłem mówmy o sobie, jako o niewolnikach (sługach), a nie jako o dzieciach Bożych, królach, królewskim kapłaństwie, pomazańcach Bożych........ zauważmy, że nikt z Bożych mężów tak nigdy siebie nie nazwał, nawet Abraham nie nazwał siebie "przyjacielem Boga".

Zamiast wywyższać siebie, lepiej poniżać i oczekiwać, że wierny Pan i Bóg nasz wywyższy nas w dniu, który sam wybierze.

mb

Chmura tagów

Czytelnia Rozważania