powrót
Korea Płn: Uchodźcy składają świadectwo o prześladowaniach - zdjęcie

Korea Płn: Uchodźcy składają świadectwo o prześladowaniach

Publikowane Grudzien 24, 2007

 

Organizacje obrońców praw człowieka chcą, by rząd Stanów Zjednoczonych uznał Koreę Północną odpowiedzialną za prześladowanie chrześcijan i politycznych dysydentów. Opierają się one na świadectwach uchodźców z Korei Północnej, którzy osobiście cierpieli pod rządami Kim Dżong-Ila.

Min-Bok Lee był północnokoreańskim naukowcem, który, jak przypuszcza, miał rozwiązanie problemów z zaopatrzeniem w żywność. Zamiast uznania, spotkało go więzienie. “Czułem, że grozi mi niebezpieczeństwo i zostałem aresztowany – powiedział Lee. – Spędziłem jakiś czas
w więzieniu, gdzie byłem torturowany.”

Przypadek Lee nie jest odosobniony. Miliony obywateli Korei Północnej znalazły się w więzieniu lub umarły

z głodu pod dyktatorskimi rządami Kim Dżong-Ila. Chrześcijanie znoszą tam jeszcze większe prześladowania. Każdego dnia któryś z nich ginie. Kiedy Phillip Lee był w obozie, jeden z jego przyjaciół został zamęczony na śmierć. „Był on torturowany, wybili mu wszystkie zęby
i połamali nogi, ale nie zaparł się swej wiary – powiedział Lee. – Odważył się nawet powiedzieć w sądzie: Powinniście uwierzyć w Jezusa. Prokurator stwierdził więc, że powinien zostać stracony”.

„Północnokoreański reżim w ogóle się nie zmienił, ale Bogu dzięki, że działa On w życiu ludzi i zmienia ten naród – powiedział Min-Bok. – Bóg jest jedynym rozwiązaniem tego problemu”. Kościoły w Korei Południowej wzywają chrześcijan na całym świecie, by modlili się za Północ. Przywódcy koreańskiego Kościoła mówią, że boleją nad duchową ciemnością i cierpieniem na Północy.

Módl się, by Ewangelia się rozprzestrzeniała w Korei Pół¬nocnej, przynosząc nadzieję cierpiącym Koreańczykom. Módl się o obfitość fizycznego i duchowego pokarmu dla głodujących w tym kraju. Wstawiaj się za więzionymi
i torturowanymi.

Dziesięcioletnia Hyun Joo miała żywą, dziecięcą wiarę w Jezusa. Mieszkańcy Korei Pół¬nocnej wiele ryzykują, dzieląc się Ewangelią ze swoimi dziećmi. Jednak rodzice Hyun Joo chcieli, by znała ona Jezusa. Modlili się kiedyś, aby Bóg użył jej, by zmienić cały kraj. W listopadzie 2006 r. cała rodzina brała udział w tajnym, dwutygodniowym seminarium biblijnym poza granicami Korei Płn. Kiedy wyjeżdżali Hyun poprosiła nauczyciela, by modlił się za nią, aby „nie utraciła swej radości aż do nieba”.

Pewnego marcowego dnia 2007 r. Hyun wróciła ze szkoły bardzo podekscytowana. Powiedziała swej mamie, że do¬stała dobrą ocenę. Kiedy matka zapytała ją, jak to zrobiła, Hyun odpowiedziała, że pomodliła się krótko „w swym sercu”. Jej matka była miło zaskoczona tym, że jej mała córeczka wie, iż może w taki sposób modlić się do Boga i opowiedziała o tym swej siostrze, pani Kim. Poprosiła ją też, by modliła się za Hyun Joo. Nazajutrz pani Kim przyszła do nich w odwiedziny, ale zastała pusty dom. Cała rodzina zniknęła.

O tym, co zaszło, pani Kim dowiedziała się od znajomej. Nauczyciel zapytał w szkole Hyun Joo, jak to się stało, że dostała taką dobrą ocenę. Dziecko odpowiedziało: “Z łaski Boga”. Nauczyciel wpadł w gniew i wywlókł dziewczynkę ze szkoły. Mówienie w Korei Północnej o innych bogach niż przywódca tego kraju jest poważnym przestępstwem. Rodzina Hyun Joo zniknęła tego samego dnia. Nic nie wiadomo o ich losie. Jest prawdopodobne, że zostali zabici lub skazani na karę dożywotniego więzienia. Takie konsekwencje niesie zwykle ze sobą naśladowanie Chrystusa w Korei Północnej.

źródło: Głos Prześladowanych Chrześcijan

Chmura tagów

Czytelnia Prześladowani