powrót

Iwan Juchimowicz Woronajew

Wymienieni bracia wspólnie z innymi pionierami wiary Chrystusowej na Zachodniej Ukrainie, zostali później sługami kierującymi w Związku Zborów Zielonoświątkowych w Polsce, na czele którego stał przewodniczący brat A. Bergholc.

O tym Związku, jego pracy i sługach, opowiem krótko nieco później.

POWRÓT DO ROSJI

Zgodnie z proroczym powołaniem, 15 lipca 1920 roku Woronajew opuszcza Amerykę i razem z żoną oraz pięciorgiem dzieci odjeżdża do Rosji.

Wraz z nim powróciła cała grupa braci zielonoświątkowców, wszystkich ponad dwadzieścia osób. W tej liczbie wyjechał Borys Klibik, Daniel Zapliszny z żoną – Bułgarką, grupa braci z Kaukazu, brat Wasyl Kołtowicz.

Koszty przejazdu Woronajewa zostały pokryte ze składek, zebranych w słowiańskich zborach zielonoświątkowych w Nowym Jorku, Filadelfii, Toronto oraz w niektórych Zborach Bożych. Później, po przybyciu Woronajewa do Odessy, Zbory Boże regularnie wysyłały pomoc finansową poprzez radziecką organizację „Torgsin”.

Gdyż zebrano niewystarczającą sumę pieniędzy na pokrycie przejazdu, grupa Woronajewa kupiła bilety uprawniające do zajęcia miejsc na pokładzie statku.

W porze nocnej cierpieli z powodu chłodu zarówno dorośli, jak i dzieci. Po dwóch tygodniach statek z Woronajewem i zespołem osób przypłynął do tureckiego portu w Istambule.

Po zakończeniu pierwszej wojny światowej, a potem po bolszewickiej rewolucji, z Rosji do Istambułu uciekło dużo ludzi, którzy utworzyli tu całą kolonię. Życie tych uciekinierów było ciężkie, w obcym kraju prześladował ich głód i choroby, a pomocy i troski ze strony Turcji nie było żadnej.

Woronajew napełnił się współczuciem wobec swoich ziomków, poczuł powołanie Boże, aby przyjść do nich ze Słowem pocieszenia i nadziei w Chrystusie.

W porozumieniu z Amerykańskim Towarzystwem Biblijnym uzyskał prawo do korzystania z pomieszczenia do prowadzenia zebrań ewangelizacyjnych. W gazecie były publikowane ogłoszenia o tych zebraniach, na które zapraszał uciekinierów z Rosji bez względu na ich narodowość.

Już po pierwszych nabożeństwach nawróciło się wiele osób. Powstała potrzeba zaopatrzenia tych osób w Biblie. W związku z tym Woronajew posyła listy z Istambułu do Nowego Jorku na adresy przyjaciół: Braunów, Siritsów, Kwitczenów.

Prosi ich, aby zakupili Biblie w Amerykańskim Domu Biblijnym i przysłali je do Istambułu.

Prosił także, żeby ogłosić zanoszenie modlitw za Istambuł.

„... Wierzymy, że tu wkrótce będzie społeczność z nowonarodzonych osób.

Dotychczas mamy nabożeństwa tylko w niedziele, a w innych dniach prowadzimy rozmowy domowe. Duchowej pracy jest tu bardzo dużo. Istambuł, to jakby początek Rosji. Jest tutaj wiele ludzi z różnych zakątków Rosji. Cierpią oni z powodu wielkiej biedy. Módlcie się za nas i za wszystkich uciekinierów. Niech nasza sprawa będzie i waszą. Jeszcze raz proszę o Ewangelie. Te egzemplarze, które miałem w zapasie, już rozdałem. Szkoda, że w Istambule nie ma amerykańskich zielonoświątkowców.

Gorąco kochający was wszystkich I. Woronajew Istambuł, październik, 1920 rok”.

Duchowa praca Woronajewa w Istambule trwała przez sześć miesięcy. W tym czasie powstała niemała wspólnota. Nowonawróconych chrzczono w wodzie, a Pan Bóg chrzcił ich Duchem Świętym.

Jednak Iwan Juchimowicz pamiętał o głosie powołania: „Jedź do Rosji”. Na początku 1921 roku razem z bratem Klibikiem opuszczają Istambuł i jadą do Bułgarii, ojczyzny Klibików. Zatrzymali się w portowym mieście Warna. Odwiedzają tu zbory innych wyznań, dzieląc się odkryciami o obietnicy Chrystusowej odnośnie duchowego chrztu. Tłumaczem Woronajewa był brat Klibik.

Głoszone Słowo Boże przez usługę Iwana Juchimowicza, natchnione przez Ducha Świętego, wykonywało swoją pracę wśród słuchaczy. Do Pana Boga nawracają się całe grupy Bułgarów i przeżywają chrzest Duchem Świętym.

W tym czasie nawrócił się i przyjął Chrystusa Nikolas Nikołow ze swoim rodzonym bratem. Z czasem bracia Nikołowowie zostaną znanymi misjonarzami zielonoświątkowymi w Bułgarii.

Przewodniczący Wschodnioeuropejskiej Misji Zborów Bożych, brat Gustaw Schmidt, w czasopiśmie „Prymirytiel” opisuje o swoim pobycie w Bułgarii latem 1930 roku i z radością zaznacza, że Pan Bóg obficie błogosławi służbę rodzin Nikołowych i Raniewych w całej Bułgarii.

Podczas usługi Woronajewa w Płowdiw został ochrzczony Duchem Świętym jeden z braci baptystów, który był właścicielem wielkiej fabryki tkanin wełnianych.

Ten fabrykant dzieli się z misjonarzami doczesnym dobrem ziemskim – ubiera ich samych i ich rodziny w ofiarowaną im odzież. Podarowany ciepły wełniany szal długo ogrzewał plecy Woronajewa aż do czasu, kiedy podczas zesłania został mu skradziony w syberyjskim obozie (1930 rok).

W wielkim portowym mieście bułgarskim Warna zebrało się dużo uciekinierów z Rosji. Rząd Bułgarii uzgodnił z rządem radzieckim, że dokona wymiany uciekinierów na jeńców bułgarskich, będących w niewoli u Rosjan. W tym celu przygotowano specjalny wielki parowiec. Woronajew ze swoimi towarzyszami, gdy dowiedzieli się o tym, modlili się, gdyż Sam Pan Bóg zesłał dla nich taką możliwość, żeby bez żadnych dokumentów można było powrócić do Rosji, która teraz znajduje się pod kontrolą bolszewików.

Szkoda, że teraz nie ma możliwości, żeby ustalić wszystkie imiona i nazwiska członków grupy Woronajewa, którzy przybyli tym parowcem do Odessy w sierpniu 1921 roku. Wiadomo tylko, że w tej grupie był Kołtowicz, Daniel Zamryga i cała grupa braci z Kaukazu (razem ponad dwadzieścia osób). Ta grupa ewangelistów pojechała do różnych zakątków Rosji, aby głosić swoim ziomkom ewangelię Chrystusową w ich ojczystym języku. Wszędzie w Rosji zaczęły powstawać pierwsze grupy zielonoświątkowców. Wśród najbliższych współpracowników Woronajewa w Odessie od pierwszych dni byli: Wasyl Kołtowicz i Daniel Zamryga. Z czasem Iwanowi Juchimowiczowi zaczęła pomagać duża grupa gorliwych braci z południa Ukrainy: Ponurko, Ponomarczuk, But, Kuźmienko, Podleśny, Kusznierowa, Galczuk, Pawłow i inni.

WORONAJEW W ODESSIE

Nowe władze bolszewickie niechętnie pozwoliły Woronajewowi na pobyt w Odessie.

Chmura tagów

Biografie Czytelnia