powrót

Prawda o mówieniu w językach

Taka jest konkluzja. Nie zabraniajcie praktykować daru języków. Jednak jeśli pragniecie daru, szukajcie daru prorokowania bardziej niż daru języków.

Autentyk i podróbka

Jest pewna doza tajemnicy w temacie daru mówienia językami, jak przyznaliby wszyscy, którzy ten dar otrzymali - jeśli są uczciwi. Nie wiemy wszystkiego na jego temat. Nasza wiedza jest cząstkowa (1 Koryntian 13:12).

Jako ten kto mówi językami od przeszło 37 lat (od Stycznia 1975), pozwólcie, że dodam kilka słów o tym co ja obecnie rozumiem o tym darze z mojego własnego doświadczenia.

Kiedy osoba mówi w językach, jej duch (serce) wypowiada sylaby (bezpośrednio z jej serca do ust, omijając umysł) i tak więc wylewa cokolwiek jest w jej sercu do Boga - czy to jest nadmiar radości, czy ciężar spowodowany smutkiem lub zniechęceniem. Tak więc nacisk na jej serce jest uśmierzany. Oto jak jest ona „zbudowana”.

Jak widzieliśmy wcześniej w Dziejach 2:4, kiedy ktokolwiek mówi w językach, to właśnie ta osoba mówi, a nie Duch Święty. Wierzący samodzielnie formuje sylaby, zupełnie tak jak to robi gdy mówi w znanym sobie języku. Jedyną różnicą jest teraz to, że NIE używa on znanego języka do modlitwy, ale koncentrując się na Panu prosto z serca wypowiada sylaby ustami omijając umysł - wiedząc, że Bóg rozumie tęsknoty / pragnienia i napięcia w jego sercu, nawet jeśli on sam nie jest w stanie zrozumieć tego co mówi.

Takie odciążanie siebie w momentach napięcia pomaga wierzącemu, zwłaszcza gdy jego umysł jest zbyt zmęczony żeby się modlić w znanym języku. Możemy nie być w stanie wytłumaczyć jak to działa, ale działa.

Spójrzmy teraz na dar wykładania języków: Jak już widzieliśmy, wykładanie języków jest równoważne prorokowaniu. Więc ten dar zazwyczaj zostanie dany przez Ducha Świętego temu, kto posiada także dar prorokowania.

Na zgromadzeniu zboru, jeśli ktoś mówi językami, ten kto ma dar proroctwa (zwykle jeden ze starszych), jeśli chodzi w światłości Boga, znajdzie natchnioną myśl w swoim umyśle, jeśli „język” prawdziwie pochodzi od Boga. Wypowiada on tą myśl swoimi własnymi słowami, bo to nie jest tłumaczenie, ale wykład.

Jeśli inny starszy (który również ma dar wykładania) wyłożyłby  „język”, wykład byłby taki sam (chociaż ujęty własnymi słowami starszego). Tak byłoby w przypadku jeśli starsi byli w doskonałym kontakcie z Panem.

Ponieważ żadne objawienie od Boga nie może zaprzeczać temu co jest napisane w Biblii, wykład będzie w zgodzie z Pismem - tak jak wszystkie prawdziwe proroctwa również będą zgodne z Pismami.

Ktoś sceptyczny w stosunku do darów duchowych zadał takie pytanie: Jeżeli „język”, który został wyłożony na zgromadzeniu, zostałby skopiowany na taśmie i ktoś inny (z darem wykładu) w innym miejscu zostałby poproszony o wykład, czy ten wykład będzie taki sam jak ten pierwszy? Odpowiedź brzmi: Powinien, jeśli obaj wykładający mają doskonałe zrozumienie myśli Pana. Jeśli wykład różni się w przesłaniu, (a nie tylko w słowach), to by tylko wskazywało, że jeden albo obydwoje wykładających nie są w tak doskonałym kontakcie z Panem aby doskonale zrozumieć Jego myśl. To nie jest nienormalne, ponieważ żaden wierzący na świecie, nie jest w takim doskonałym kontakcie z Panem aby znać Jego umysł idealnie.

Następujący przykład udowodni ten fakt bez żadnych wątpliwości: Przypuśćmy, że masz przemówić na zgromadzeniu i masz konkretne przesłanie na swoim sercu, które czujesz, że jest ciężarem od Pana na to spotkanie. Wówczas, jeśli nie jesteś w stanie być na zgromadzeniu i ktoś inny przemówi w twoim zastępstwie, ściśle mówiąc, powinien on przekazać to samo przesłanie, które ty miałeś na sercu (nawet jeśli to będzie w jego własnych słowach). Jeśli ten brat nie przekazuje tego samego przesłania, które ty miałeś na sercu, to by wskazywało, że jeden z was nie miał doskonałego zrozumienia myśli Pana dla tego zgromadzenia. Tak więc widzimy, że wierzący mogą oblać taki egzamin nawet jeśli przesłanie przekazywane jest w znanym języku.

Dlatego też Biblia mówi nam aby osądzać nawet prorocze przesłania (1Koryntian 14:29). Podobnie, powinniśmy osądzać wszystkie przesłania w „językach” i ich „wykłady”. Co powinniśmy osądzać w takich przypadkach? Tylko to: czy nasz duch świadczy, że wypowiedź (proroctwo, języki lub wykład) była Biblijna (i pochodziła od Pana) czy nie.

Jesteśmy ostrzeżeni (w Jana 4:1) aby nie wierzyć każdemu duchowi, ale aby „badać duchy czy są z Boga”. Więc za każdym razem, kiedy słyszymy publicznie „języki” albo wykład, musimy badać je w naszym duchu. Wiele z „ponadnaturalnych wypowiedzi”, które słyszymy publicznie może nie pochodzić od Boga. Zawsze musimy odrzucać proroctwo (albo jakąkolwiek jego część), „języki”, albo wykład, jeśli czujemy niepokój z tego powodu w naszym duchu, z jakiejkolwiek przyczyny.

To właśnie bezwzględna akceptacja wszystkiego co ponadnaturalne i nienormalne sprowadziła olbrzymie zamieszanie do Chrześcijaństwa w naszym wieku - a także olbrzymią hańbę dla imienia Pańskiego.

Zauważ takie fakty we wszystkich przypadkach mówienia językami w „Dziejach”:

  1. W każdym przypadku, mówienie językami było spontaniczne;
  2. W każdym przypadku, wszyscy mówili językami - nie było wyjątków;
  3. W każdym przypadku, nie było trenowania albo nalegania albo dawania instrukcji jak mówić językami;

Dzisiaj jednak, w większości miejsc, żadne z powyższych cech charakterystycznych nie są znajdywane. Tylko tam gdzie dar języków jest spontanicznie otrzymany, bez jakiegokolwiek treningu, możemy wnioskować, że może on być prawdziwy.

Ze wszystkich „mówień na językach”, które słyszałem, mój duch stał się świadkiem tylko małego procentu z nich jako autentycznych. W przypadku przeważającej większości reszty czułem, że były próbą imitowania daru - czy to aby zostać zaakceptowanym przez pozostałych w grupie czy żeby im zaimponować. Mały procent mógł nawet mieć demoniczne pochodzenie. Moje obserwacje są oparte na owocu i rezultatach, które widziałem w życiu wielu ludzi. Mówienie i śpiewanie w językach często okazuje się formą „ekshibicjonizmu”  w wielu kościołach - a ekshibicjonizm jest cechą charakterystyczną małych dzieci.

Równie dobrze znanym faktem jest, że w dzisiejszych czasach, największy wyzysk wiernych dla finansowego zysku jest praktykowany przez tych kaznodziei i pastorów, którzy twierdzą, że „mówią w językach”. Również większość kultów w 20 wieku rozwinęła się z grup mówiących językami.

Dlatego też moją radą dla wszystkich wierzących jest: „Unikajcie kościołów, które kładą główny nacisk na dary języków i uzdrawiania - ponieważ wiele z nich idzie w kierunku niebezpiecznych ekstremów i zazwyczaj nie posiadają przywódców nastawionych na sprawy duchowe. W zamian poszukujcie  wspólnoty z kościołem, który podkreśla uświęcenie i czynienie uczniami przede wszystkim, który akceptuje autentyczny dar języków, i który nie jest łakomy na wasz pieniądze lub nie szuka kontroli waszego życia.

Pozwólcie mi także podkreślić, że my musimy używać naszego umysłu (odnowionego przez Ducha Świętego) jeśli mamy zrozumieć Bożą wolę i Jego Słowo właściwie (Rzymian 12:2). Wielu wierzących ma tendencję do gardzenia swoim umysłem. Nasz umysł powinien być jak żona. Nie powinna być głową domu. Jednak nie powinna zostać też zabita!! Jezus jest naszym mężem i głową. Nasz umysł powinien być Mu poddany poprzez nasze serce.

A teraz kilka drobnych rad o „językach” w pigułce:

„Jeżeli Bóg daje ci dar języków, przyjmij go i praktykuj. Wypowiadaj sylaby z serca do Boga kiedy jesteś z Nim sam - gdziekolwiek - a zwłaszcza kiedy twoje serce jest pod naciskiem (przez zniechęcenie) albo przepełnione radością. Jeśli nie masz tego daru, nie przejmuj się tym. Ale bądź otwarty aby go otrzymać od Pana, w każdej chwili. Nie bądź mu przeciwny i nie szalej żeby go otrzymać. Bóg da ci go, jeśli chce żebyś go miał, bez żadnego szału z twojej strony. Jednocześnie, nie myśl, że wszystko co widzisz i słyszysz w Chrześcijaństwie jest inspirowane przez Ducha Świętego. Wszystko badaj. Użyj swoich danych ci przez Boga zdolności wnikliwości. Jeśli nie masz daru języków, nie myśl o sobie jako o gorszym od tych, którzy go mają. A jeśli masz ten dar, nie wyobrażaj sobie, że to czyni cie duchowym albo lepszym od tych, którzy go nie mają. (Zarówno Paweł jak i Chrześcijanie z Koryntu mówili językami. Jednak Paweł był duchowym gigantem, podczas gdy Koryntianie byli cieleśni!!)”

Co jest absolutnie zasadnicze

Co jest absolutnie zasadnicze dla nas to aby być przyobleczonym mocą Ducha Świętego. To właśnie moc, a nie mówienie językami jest dowodem chrztu w Duchu Świętym (Dzieje 1:8).