powrót

Lekcja 41 - W tym jak Jezus mówił zawsze przejawiała się miłość

Kolejny raz, chciejmy przyjrzeć się najlepszemu dla nas przykładowi - jedynemu doskonałemu człowiekowi, który kiedykolwiek stąpał po ziemi. Zobaczmy jak okazywał miłość.

W poprzedniej lekcji mogliśmy zobaczyć, jak przejawiała się miłość Jezusa - nie w sentymentalnych słowach, ale w tym w jaki sposób cenił innych i okazywał im współczucie. Ludzie byli dla Jezusa ważniejsi niż to, co materialne. Tak bardzo kochał innych, że był gotowy umrzeć, aby wyzwolić ludzi z grzechów. Bóg tak umiłował świat, że dał swego pierworodnego Syna. Największym dowodem Bożej miłości jest oddanie swojego syna, aby umarł za nas. Jezus powiedział: "Nie ma większej miłości, jak to, że ktoś oddaje życie za swoich przyjaciół". Jezus nie umarł tylko fizycznie. Każdego dnia w relacjach z innymi ludźmi, umierał dla siebie samego. Tym był krzyż, o którym powiedział, że mamy go nosić każdego dnia. Największym dowodem mojej miłości wobec drugiej osoby, jest to, że jestem gotowy w relacji z tą drugą osobą, umierać dla siebie samego, dla moich racji, reputacji, zainteresowań. Jeżeli wykazujemy mniejsze zaangażowanie w poświęceniu samych siebie, nie jest to prawdziwa miłość.

Świat pełen jest ludzi szukających swego; zawsze poszukujących tego, co przyniesie im korzyść. To wykorzystywanie ludzi dla własnych interesów. Prawdziwa miłość wykazuje całkowite zainteresowana drugą osobą i nie ma w niej dążenia do tego, aby ugrać z tej relacji coś dla siebie. Jeśli nie będziemy oczyszczali samych siebie od tego zanieczyszczenia ciała i ducha, które jest w każdym z nas, nigdy nie będziemy w stanie kochać innych miłością Bożą. Musimy prosić Ducha Świętego, aby usunął to z nas i pomógł nam ukrzyżować te niewłaściwe postawy, abyśmy mogli kochać innych miłością Boga.

Jest to jeden z powodów, dlaczego Jezus nigdy nie irytował się na innych ludzi, nawet jeśli byli grubiańscy, niemądrzy, albo popełniali pomyłki. Może czasem byli zbyt ślamazarni, ale nigdy nie rozdrażniało to Go. Nigdy się na nich nie denerwował, nie był niecierpliwy i poirytowany, choć mógł im zarzucić brak dbałości o porządek, niechlujność, ślamazarność, czy niedbałość. Dlaczego irytujesz się na innych? Powiem ci powód. Bo nie jesteś gotowy, aby umrzeć dla siebie samego. Taki jest właśnie powód. Nie wiesz czym jest miłość.

Śpiewamy o miłości i mówimy o niej. Mogę jej jednak dowieść, gdy jestem gotowy umrzeć. Gdy widzę coś ślamazarnego, niedbałego, niechlujnego w innej osobie i jestem gotowy uśmiercić w sobie irytację. Jednak najpierw muszę miłować tę osobę. Możesz powiedzieć: "Czy uważasz, że nie powinniśmy tej osoby korygować i postawić do porządku?" Owszem. Z całą pewnością. Jezus również korygował. Czemu ludzie przyjmowali korektę z ust Jezusa, ale nie przyjmowali jej od faryzeuszów? Dlaczego, gdy Jezus coś mówił, inni Go słuchali, a faryzeuszy nie słuchali? Dlatego, że widzieli, że Jezus ich kochał.

Gdy ludzie zobaczą, że ich kochasz, przyjmą twoje słowa korekty. Gdy nie kochamy ludzi, ale korygujemy ich, stajemy się jak faryzeusze. Gdy jesteś na kogoś poirytowany, nie nadajesz się do tego, aby go korygować. Najpierw musimy skorygować samych siebie. Jeśli jestem niecierpliwy, nie jestem gotowy, aby korygować innych. Najpierw muszę skorygować moją własną niecierpliwość. Jak wielu ludzi tak postępuje? Musisz skorygować swoją irytację, niecierpliwość, brak miłości, zanim będziesz korygował niechlujność, nieuporządkowanie, niedbałość u innych ludzi. Jezus nauczał, że zanim zobaczysz drzazgę w oku bliźniego, musisz najpierw wyjąć belkę z własnego oka.

Doskonałej osobie z łatwością przychodzi znosić innych niedoskonałych ludzi. Jezus był doskonały. Pomimo, że żył na świecie, który jest całkowicie niedoskonały, potrafił z łatwością znosić niedoskonałości innych ludzi. My, którym daleko do doskonałości, czemu nie możemy znieść innych niedoskonałych ludzi? Przecież jesteśmy niedoskonali, tak samo jak i oni. Oni muszą nas znosić, a my musimy ich znosić. Czemu więc jest to takie trudne? Zdradzę ci tego powód, mój przyjacielu – jesteśmy niedoskonali.

Im bardziej dążymy do doskonałości i im częściej niesiemy nasz krzyż oraz umieramy dla samych siebie, tym stajemy się bardziej cierpliwi i tolerancyjni na błędy innych. Częściej będziemy w stanie im przebaczać. Nie będziemy się na nich denerwować i irytować. Nie będzie miało to dla nas większego znaczenia. To, co nas denerwowało, przestanie być istotne. Zobaczysz wszystko z perspektywy wieczności. Będziesz dostrzegał, że musisz mocniej kochać tę osobę, niezależnie od tego, czy popełnia błędy.

Spójrz na to, jak niektórzy rodzice irytują się na swoje dzieci. Czy myślisz, że naprawdę je kochają? Owszem, kochają je na tyle, aby je żywić, ubierać, wyedukować i wiele dla nich poświęcić. Gdy jednak dziecko uczyni coś, co przysporzy kłopotów rodzicom, wpadają w złość. We wszystkich naszych relacjach, musimy umierać. Kiedy kochamy kogoś, możemy go korygować. Kiedy belka zostaje usunięta z twego oka, będziesz widział na tyle wyraźnie, aby wyjąć drzazgę z oka bliźniego Przypatrz się w jaki sposób Jezus mówił do ludzi. Nasza mowa jest ważnym wskaźnikiem tego, co znajduje się w naszych sercach.

Jezus mówił, że z obfitości serca mówią usta. Cokolwiek jest w twoim sercu, ujawni się w twojej mowie. Możesz to ukrywać przez jakiś czas. Dlaczego ludzie poniżają innych, robią zgryźliwe komentarze i żartują sobie z innych, raniąc ich? Nie nie mają w sobie miłości Jezusa. Zastanawiam się, czy w ogóle są narodzeni na nowo! Wydaje się, że tacy ludzie nie mają żadnego wyczucia, że ranią innych. To jest smutne. Robią przytyki, raniące uwagi. Zdarza się to w relacjach męża i żony, którzy wypowiadają ostre słowa i uszczypliwe uwagi skierowane wobec drugiej strony. Jezus nigdy tak nie robił.

Jezus wiedział jak karcić ludzi. Raz odwrócił się w stronę Piotra i powiedział: "Odjedź ode mnie, szatanie". Nie było to jednak z irytacją. Nie mówił tego w gniewie. Powiedział to, aby Piotr zrozumiał, że próba zatrzymania Go w drodze na krzyż, była zgodna z planami szatana. Bóg chciał, aby Jezus poszedł na krzyż, ale szatan chciał Go powstrzymać; posłużył się więc Piotrem. Aby Piotr mógł sam zobaczył jaka to poważna sprawa, powiedział mu, że jego słowa są jak słowa samego szatana. Jezus nigdy nie ranił innych, nie robił przytyków. Nigdy nie mówił o słabościach swoich uczniów za ich plecami.

Skąd o tym wiemy? Przez 3 i pół roku, gdy Jego uczniowie byli przy Nim, nigdy nie mówił o Judaszu Iskariocie z pozostałymi uczniami. Nie obnażył Judasza przez te lata. Przytoczę na to dowód. Jeśli Jezus mówiłby o słabościach Judasza za jego plecami z pozostałymi uczniami, w czasie ostatniej wieczerzy, gdy Jezus powiedział, że jeden z nich Go zdradzi, każdy wiedziałby o kim mowa.

Nikt jednak nie wiedział. Wszyscy mówili: "Panie, czy to ja?" Dowodzi to, że Jezus nie obnażył nawet słabości Judasza. Jezus nie oczerniał i nie plotkował. Jednak wielu wierzących to robi, wiesz czemu? Nigdy nie widzieli chwały Boga. Nie widzieli dobroci i miłości Boga w Jezusie. Mówią o napełnieniu Duchem Świętym i o doświadczeniu ponad naturalnych doświadczeń, o wychwalaniu i wykrzykiwaniu, ale nie zostali wyzwoleni z oczerniania i plotkowania.

Aby być jak Jezus, musimy zobaczyć Jego chwałę. Duch Święty chce pokazać nam jak żył Jezus. I wtedy mówi: "A teraz pozwól mi uczynić ciebie takim jak On". Nie mówi: "Bądź jak On", ale: "Pozwól mi uczynić ciebie, takim jak On". Czyż nie jest to dobre? Powiedzmy, że Duch Święty pokazałby mi chwałę Jezusa i powiedział: "Bądź jak On"; szybko bym się zniechęcił i powiedział: "Panie, nie potrafię". Duch Święty jednak pokazuje nam piękno Jezusa przez to w jaki sposób mówił i zachęca nas: "A teraz mój synu, moja córko, czy pozwolisz sprawić, abyś mówił w taki sam sposób – czysty, dobry i kochający? Czy pozwolisz mi przejąć kontrolę nad twoim językiem? Czy pozwolisz mi na to, już dzisiaj?”. To jest pełnia Ducha Świętego.

Owocem Ducha jest wstrzemięźliwość. Możemy być tak napełniani Duchem Świętym, aby już więcej nie krzywdzić innych słowami, ani w żaden inny sposób. Prowadzi On nas ścieżką uśmiercania nas samych. Jezus używał swojego języka we właściwy sposób, aby zachęcać i korygować innych. Uczynił swój język instrumentem, który Bóg może wykorzystywać, aby dawać życie. Czytamy o tym Księdze Izajasza 50:4 (są to niesamowite słowa): "Wszechmogący Pan dał mi język ludzi uczonych, abym umiał spracowanemu odpowiedzieć miłym słowem".

Pomyśl o takiej służbie. Nie musisz być kaznodzieją. Możesz nigdy nie stanąć za kazalnicą, ale poprzez trafne słowa pomagać strapionym. Czy wiesz jak wiele strapionych osób spotykasz każdego dnia? Ilu jest takich w twoim biurze i sąsiedztwie? Czy masz słowo, które ich zachęci? Czy może po prostu nie zwracasz na to uwagi i dyskutujesz o polityce, pogodzie, a oni pozostają bez pokrzepienia? Bóg chce używać twojego języka. Chce Go tak używać, byś nim zachęcał, a czasem też korygował. Jezus używał swojego języka także jako miecza, by ucinać nim pychę wyniosłych.

Pomyśl o tym, jak rzymski setnik musiał zostać zachęcony słowami Jezusa: "Nigdy nie widziałem tak wielkiej wiary"; o syrofenicjance, gdy Jezus chwalił jej wiarę. Czytamy o tym w Ewangelii Mateusza, w 8 i 15 rozdziale. Pomyśl o tej grzesznej kobiecie, która była w domu Szymona trędowatego (Łuk. 7), którą Jezus pochwalił za umycie Mu nóg. Maria z Betanii była chwalona za ofiarny podarunek. Zapewne nigdy nie zapomnieli tych słów Jezusa. Pomyśl, jak pokrzepił Piotra, gdy powiedział: "Będę się za ciebie modlił". To tylko kilka słów, ale jaką dały moc! Wiele osób musi usłyszeć takie słowa jak te, które wypowiedział Jezus. Mogę one wyjść z twoich ust, jeśli poprosisz Ducha Świętego, aby dał ci Bożą miłość.

źródło: http://www.cfcindia.com/41-jesus-speech-was-always-loving

  • Najnowsze polecane

    • 2017-10-09 08:39:48
      „I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa”. (1 List Piotra 2:5) Serdecznie zapraszamy na kolejną  Konferencję w Toruniu Miejsce: Toruń - Zespół Szkół Nr 28, ul. Przy Skarpie 13 (Osiedle Na Skarpie) Termin: 25-26 listopad 2017  (rozpoczęcie godz. 11.00)   Pragniemy aby...
    • 2017-07-14 12:26:54
      Drodzy, będziemy mieli do rozdania 300 tys egzemplarzy Ewangelii Jana z Listem do Rzymian, łącznie w jednej publikacji; tłumaczenie - Uwspółcześniona Biblia Gdańska.  Materiały można otrzymać bezpłatnie. Jedyny koszt, to ewentualna wysyłka do was.  Możliwy będzie odbiór bezpłatnie, bezpośrednio z miejsca (miejsc) dystrybucji.    Jeśli chcecie otrzymać materiały, napiszcie do...
    • 2017-10-20 08:57:13
      (Jest to tekst przemówienia dr Trumbulla z 1911 roku, wygłoszonego na zjeździe Narodowej Konwencji Prezbiteriańskiego Braterstwa Ameryki w St. Louis w stanie Missouri. Później „The Life That Wins” zostało opublikowane jako broszura przez Sunday School Times, których wydawcą był przez pewien czas dr Trumbull. Był on jednym z założycieli America’s Keswick.*) Jest tylko jedno życie,...
    • 2017-10-15 07:00:00
      Chcemy przyjrzeć się troszkę bardziej istocie grzechu. Grzech jest dla nas bardziej niebezpieczny niż choroba ciała. Grzech sprowadził na świat chaos i zamieszanie. Najważniejszą odpowiedzią na nasze wszystkie problemy jest zbawienie z grzechu i jest to znacznie ważniejsze od uzdrowienia nas z chorób. Czy zdajesz sobie sprawę, że grzech jest poważniejszym problemem niż choroba? Załóżmy, że usłyszałeś...
    • 2017-10-08 07:00:00
      Jakiego grzechu najbardziej nienawidził Jezus? Jeżeli udałoby się nam postrzegać grzech jak chorobę, szczególnie bardzo poważną, nauczylibyśmy się nienawidzić go, nawet bardziej niż chorobę ciała. Jezus przyszedł, aby ujawnić poważne grzechy, które zrujnowały nasze życie. Zaczniemy od pierwszego rozdziału Ewangelii Mateusza – pierwszej strony pierwszej księgi Nowego Testamentu. W Ewangelii...
    • 2017-10-01 07:00:00
      W tej lekcji przyjrzymy się jak Bóg odpowiada na nasze modlitwy o potrzeby materialne i jak może nas zbawić od wszelkiego złego wpływu i każdego rodzaju zła w twoim życiu. W modlitwie, której nauczał Jezus w Ewangelii Mateusza 6:9-13, możemy dostrzec, że przede wszystkim powinniśmy stawiać Boga na pierwszym miejscu – Jego imię, królestwo i wolę. Później, możemy się skupić na naszych...
    • 2017-09-24 08:26:43
      Po raz kolejny przyjrzymy się sekretowi, dzięki któremu otrzymujemy odpowiedź na nasze modlitwy. Jeśli starannie przestudiowałeś poprzednie lekcje i nauczyłeś się od Jezusa jak należy się modlić, może to zmienić twoje życie. W poprzednim rozważaniu uczyliśmy się, aby stawiać Boga na pierwszym miejscu, zarówno w naszym życiu, jak i w naszej modlitwie. W Ewangelii Mateusza 6:9-11, Jezus wypowiedział...
    • 2017-09-21 10:42:20
      Rozważania związane z 1 Listem Pawła do Koryntian.